close

Baza, Hevre i Alchemia – te trzy krakowskie przestrzenie muzyczne wypełni 13 listopada muzyka dwunastki artystów i artystek! W ramach Tak Brzmi Miasto Konferencja, jak co roku, zapraszamy Was na showcase’y. Prezentujemy zespoły, które poznajemy lepiej dzięki naszym inicjatywom. Przedstawiamy składy, które wschodzą w pięknym stylu.

 

HEVRE

Roman Wróblewski trójmiejski pianista, kompozytor, od lat zaangażowany w wiele projektów muzycznych o różnorodnej stylistyce. Tworzył lub współtworzył 10 albumów studyjnych. Współpracował m.in. z Tymonem Tymańskim, Sarą i Robertem Brylewskim, koncertował w Europie, Azji oraz na wielu festiwalach w Polsce

Miłosz Bazarnik 5tet nowa odsłona muzyki lidera zespołu znanego ze swojego autorskiego tria, zespołu Lazy Swingers Band czy JEDNO. Tym razem sięga po rzadko spotykany pięcioosobowy skład: sekcja rytmiczna z saksofonem tenorowym i gitarą elektryczną. W swojej twórczości inspiruje się takimi artystami jak Aaron Parks, Mike Moreno, Olli Hirvonen czy Marcin Wasilewski. Pomiędzy konkretnymi ostinatami basowymi, czy mocnymi tematami znajdziemy także sporo liryzmu i przestrzeni.

Alice – wokalistka, flecistka i producentka. W przyszłym roku zadebiutuje z autorską płytą Prisoners of Expectations. Alice to hipnotyzujący wokal przywodzący na myśl Björk, świeże aranżacje w stylu Hiatus Kaiyote, bezkompromisowość w elektronicznych brzmieniach inspirowana Sophie czy Arcą. To połączenie odhumanizowanej elektroniki z przesyconym ludzkimi emocjami wokalem. Całość złączona koncepcją, wobec której warto nie stawiać oczekiwań.

Wowakin – trio grające mazurki, oberki, polki, kujawiaki, tanga, fokstroty, piosenki i kołysanki z regionu Radomia, Kielc i Sanników. Oprócz skrzypiec, polskiego akordeonu i bębnów, grają również na banjolele i harmonijce. Zadebiutowali w 2016 na najważniejszym konkursie folkowym w Polsce Nowa Tradycja, gdzie zajęli trzecie miejsce. Od wtedy dali sporo koncertów oraz wydali swój pierwszy album Kraj za miastem.

 

BAZA

Zagi – nagrodzona trzema złotymi płytami ZPAV kompozytorka i autorka muzyki i tekstów, która pisze dla siebie, ale również dla innych artystów. Śpiewająca dziewczyna z gitarą – bardzo wyrazista postać na polskiej scenie muzycznej. Jej muzykę można zamknąć w pudełku z napisami indie-rock, pop, alternatywa.

Wojtek Szumański – kompozytor, gitarzysta oraz autor tekstów. Jest znany głównie ze swojej działalności w serwisie YouTube, gdzie umieszcza autorskie utwory. Jego twórczość zebrała milionowe odsłony. Piosenki charakteryzują się chwytliwą muzyką oraz błyskotliwymi tekstami, często o zabarwieniu humorystycznym, ale również melancholijnym, skłaniającym do refleksji. Występ na żywo składa się z klimatycznych, niepublikowanych dotąd aranżacji w trio – z Werosławą (skrzypce, wokal) i Krzysztofem (wiolonczela)

Postman – muzyk, multiinstrumentalista, kompozytor, piosenkarz i songwriter. Od 2017 roku jeździ po całej Europie z koncertami, od Ukrainy po Holandię, gościł na wielkich festiwalach oraz w małych klubach – miasteczkach i wsiach. Przed rokiem ukazała się druga studyjna płyta Postmana zatytułowana City Freak. Artysta śpiewa w języku angielskim i ukraińskim. Postman jest jednym z najciekawszych przedstawicieli fali nowej ukraińskiej muzyki.

 

ALCHEMIA

Tańka Szafraniec – wokalistka, songwritterka, KOBIETA. Dla jednych ostoja spokoju, dla innych cisza przed burzą i kolorowy ptak. Muzykę nazywa wolnością, traktuje ją jako sposób na wyrażenie prawdy i emocji, jako swoją przestrzeń. Przez lata pracowała jako chórek z gwiazdami polskiej sceny, a swoje piosenki pisała do szuflady. W 2020 roku zadebiutowała singlem Teraz i tu, a idąc za ciosem w 2021 r. wydała kolejne single, prezentując barwne odsłony muzyczne od rock’n’rolla po synthowe brzmienia popu lat 80′.  Niedawno ukazał się jej debiutancki album, Mozaika.

The Great White Lights – zespół, w którego skład wchodzi czterech wrocławian poruszających się w obrębie współczesnej muzyki gitarowej. Na swoim koncie mają debiutancki album The Great White Lights z 2019 roku. Pochodzący z niego singiel, Come Again, znalazł się na składance Radiowej Czwórki, Będzie Głośno vol. 2. W ciągu swojej kariery wystąpili u boku takich zespołów jak New Model Army, Muchy, Hurt czy Sidney Polak. Aktualnie pracują nad swoją drugą płytą (planowana premiera: I kwartał 2022).

Aleph – załoga sopockich piratów, przemierzająca glob od ok. 2014. Połamane rytmy, psychodeliczne przestrzenie i grunge’owa dosadność. Introspektywny trip dla uważnych. aleph promuje obecnie tegoroczny album pt. Kairos.

 

Więcej o konferencji, gościach i koncertach oraz godziny występów
Karnety na konferencję i na same koncerty

Nasturcje to trzeci singiel duetu So Much Love zapowiadający ich pierwszy album o tym samym tytule. Odchodzą od brzmień akustycznych na rzecz syntezatorów analogowych. Brzmi ciekawie. Czekamy na płytę, którą zapowiada singiel.

Dominuje śpiew Jagi i jego liczne plany rozpuszczone w różnego rodzaju szeptach, wokalizach, pogłosach i delayach. Delikatny śpiew jest umiejscowiony w kontrze do zdecydowanego, chropowatego basu i mocnego, przesterowanego loopa z Mooga. Całość jest uzupełniona ciekawostkami w postaci przetworzonych odgłosów wkładanych naczyń do zmywarki, czy też starego, przestrojonego do 432 Hz pianina Calisia, na którym zagrał Marek przy otwartych drzwiach tarasowych do ogrodu – „wrażliwe ucho słuchacza może usłyszeć naszego zaprzyjaźnionego, ogrodowego kosa”.

 

Ta piosenka, to opowieść o minionym lecie. O czasie między czerwcem, a jesienią, gdy słoneczne dni odrobinę zdejmują ciężar codzienności, gdy bliskość kochanej osoby, ciepło jej dłoni, pozwalają nazbierać lato na zapas i zapiąć się w nie jak kurtka na zimę. Tak się składa, że wtedy kwitną nasturcje, kwiaty, których zawsze jest pełno latem w naszym ogrodzie

So Much Love

Poetyckie, choć surowe lyric video do singla Nasturcje stworzyła poznańska artystka, Magdalena Raczkowska. Bazą był jej film pt. Ogród o zmierzchu, przywołujący na myśl amatorskie i ukradkowe spojrzenie przypadkowego podglądacza. Film był prezentowany we wrześniu 2020 roku podczas wystawy Gardencity w Galerii Sceny Otwartej UAP w Poznaniu, badającej kondycję relacji człowieka z naturą.

Nasturcje tak, jak dwa poprzednie single Vulpes Vulpes oraz Aloha Ustka został nagrany i zmiksowany w ich domowym Zanshin Studio. Mastering wykonał Alex Gordon z Abbey Road Studios.

Nasturcje na YT
So Much Love na FB

 

Sprawdzamy, co u nich, co u Was. Świeże, świeżuteńkie single i zapowiedzi!

 

Delikatność i prostota w nowym singlu Ady Kućmierz

Pozwól mi proszę Ady Kućmierz to utwór urzekający delikatnością i prostotą. W swojej powtarzalnej, hipnotycznej strukturze przywodzi na myśl mantrę, rodzaj filozoficznej prośby czy modlitwy. Zaprasza do świata pełnego piękna i minimalizmu. Zarówno tekst, jak i muzyka są autorstwa Ady, co można odczuć słuchając utworu śpiewanego niezwykle delikatnie i refleksyjnie. W refrenach pojawia się wokal Antka Sojki, producenta singla i nadchodzącej, debiutanckiej płyty Ady Stanę się ziemią.

Pozwól mi proszę .
Ada na FB .

 

Premiera Love and Hate Agaty Nasiadki

– Pisząc teksty piosenek inspirowałam się skrajnością ludzkich emocji, które potrafią w naszym życiu dosyć mocno namieszać – mówi Agata. – A także ludzką siłą, która mimo licznych przeciwności losu w każdym z nas drzemie. 

Rockowy zespół Agaty Nasiadki zapowiada singlem Love and Hate EP pod tym samym tytułem. Premiera singla: 24 września, krótkogrająca płyta ukaże się 2 października fizycznie i w streamingach.

FB Agaty Nasiadki

 

Kosmiczna podróż do lat 80′ w nowym singlu Angeleny

Do Starlinków to energetyzujący, electro pop’owy utwór inspirowany brzmieniami synthwave oraz nurtem retrowave. Opowiada o sensie istnienia człowieka, przekraczaniu niemożliwych granic i przysłowiowym „sięganiu gwiazd”. Z typową dla artystki liryczną warstwą tekstową oraz wyrazistą barwą głosu intryguje, pobudza wyobraźnię i inspiruje. Do singla powstało oldschool’owe lyric video pełne niespodzianek, które warto zobaczyć.

Do Starlinków
IG Angeleny

 

Neonowe lyric video od Blackjob

PanTuStał ukaże się 28 września. To próba odnalezienia siebie w świecie, do którego bohater opowieści czuje, że nie pasuje. Ekstrawertyczny świat kontra introwertyczna monotonia i pytanie: czy to przejściowy stan, czy trzeba się z tym faktem na dobre pogodzić? Historia opowiedziana w sposób instrumentalnie dynamiczny i przeskalowany lekko teatralnym wokalem. Kolejny singiel będzie kontynuował wątek, więc – można powiedzieć – ciąg dalszy nastąpi!

Blackjob na FB

 

 

W 2020 roku podczas konferencji dla muzyków i menedżerów pytaliśmy: Przyszłość? Po roku temat wydarzenia rysuje się, jak odpowiedź: Ludzie. Program opiera się na osi artysta-człowiek-odbiorca. Całym Tak Brzmi Miastem zapraszamy do Krakowa 13 i 14 listopada!

W zdigitalizowanym świecie warto zadać sobie pytanie: co jest pierwsze? Pomysł, kompozycja, produkcja, wizerunek, potrzeba, promocja, streaming, social media? Chcemy przypomnieć, że pierwszy jest człowiek. Człowiek pracuje z muzyką i człowiek ją odbiera. Ludzie spotykają się w świecie sztuki – tym zawodowym i tym prywatnym – mając określone (lub nie) cele, potrzeby oraz doświadczenia. 

Panele, warsztaty i wykłady ekspertów z szerokiego świata muzyki będą dotykać sensu tworzenia, wartości współpracy i istoty tworzenia więzi z publicznością. Specjaliści od muzyki, kultury, biznesu, psychologii, a nawet futurologii zastanowią się wspólnie czy branża muzyczna działa #poludzku, czy jest transparentna i fair? Co zrobić, żeby tak było? O co może zapytać siebie artysta i artystka? Jaka przyszłość będzie dla nich najlepsza? Jak o nią zadbać?

#poludzku o zarządzaniu, komunikacji i obecności w sieci. Świadomie o rozwijaniu publiczności, publicznym wizerunku i odpowiedzialności branżowej. 

#poludzku w ramach Tak Brzmi Miasto Konferencja: Ludzie! 13 i 14 listopada 2021 r. w Krakowie w Teatrze Proxima oraz online

powered by HEMI Music Hub
co-founded by Creative Europe Programme of the European Union

Tuż przed premierą kolejnego tematu miesiąca i wysyłką najświeższego newslettera (który możesz otrzymać, zapisując się tutaj ) zapraszam na podsumowanie ostatnich tygodni na naszym blogu.

Skończył się sierpień miesiąc zbierania plonów, którego nazwa pochodzi zresztą od żniwiarskiego sierpa.  Rolnicza nomenklatura zagościła na dobre a przynajmniej na miesiąc w mojej głowie, kiedy postanowiliśmy, że tematem odcinka będą

#PLONY

Plony, co ciekawe,  przyniosły skojarzenia nie tyle ze zbiorem, ze żniwami, dożynkami, co z sianiem, sadzeniem i uprawą. Ta bardzo szeroka i nieco życzeniowa analogia, w której będziemy porównywać rolniczy cykl z muzyczną pracą, jest w gruncie rzeczy niezłą lekcją. A może po prostu trafnym sformułowaniem czy skutecznym przypomnieniem, że praca muzyka jest trudna, mozolna, wymaga skupienia i cierpliwości. Wymaga żmudnego procesu, dobrze zaplanowanego i dopasowanego do sprzyjających okoliczności, wymaga obfitego obsiewu, skrupulatnej uprawy, nawożenia, plewienia i ogólnej dbałości, która po czasie może doprowadzić obrodzenia.

Plony rodzą wiele skojarzeń: od drobnych sukcesów, medialnego urodzaju, zatrzęsienia fanów, ich zainteresowania, przez mnogość koncertów czy w ogóle powodzenie w bookingu, sprzedaży płyty, streamach, kliknięciach, po plony finansowe, zarobki możliwość utrzymania czy wręcz obfitość. Intuicyjnie wymieniłam jakąś właściwą kolejność odwrócenie jej mogłoby spowodować ulotną tymczasowość tych zbiorów. Jednoroczność. Na najtrwalsze plony trzeba czekać ba! pracować wiele lat. I śmiem sobie wyobrażać, że w dobie przeliczania kliknięć i streamów, takie odniesienie do pełnej pokory pracy rolnika (tego sprzed dofinansowań i modernizacji), może być zupełnie na miejscu.  

Ta bańka liczb, która napędza wiele działań, determinuje promocję bez treści i jakości w końcu przepada. To są słowa, obrazki, czasem jest przekaz, niejednokrotnie jakaś muzyka; napędzają się w myśl algorytmów i gubią coś prawdziwego. Śmiecą. Zaśmiecają świat: ten wirtualny i ten w naszych głowach. 

Naszym tematem był niedawno #wybór. Pisałam wtedy o tym, że trudniej wybrać, kiedy mamy wiele możliwości. Miałam na myśli osoby pracujące kreatywnie. Ale pomyślmy o odbiorcach, o tej gonitwie i o tym, czego oni tak naprawdę potrzebują. Jakiego nawozu im trzeba i jak rozpoznawać chwasty, żeby je skutecznie plewić?

 

Rozważając temat siania, uprawy i zbiorów warto wziąć pod uwagę jedną magiczną metodę: czasem trzeba odpuścić.   mówiła kiedyś Misia Furtak w naszym podcaście. To jest kwestia odpuszczenia mówi Natalia Kwiatkowska z Cheap Tobacco w wywiadzie, którego udzieliła  z Robertem Kapkowskim Adzie KućmierzMoim zdaniem ważne jest, żeby nie zwracać uwagi na ograniczenia, robić swoje i próbować. Na początku wiele kroków robiliśmy po omacku, ale okazało się, że kiedy się nie boimy, odważnie podchodzimy do ludzi, wysyłamy maile, dzwonimy i zagadujemy w myśl zasady „nie mam nic do stracenia”, to dzieją się wspaniałe rzeczy!

 

Bardzo się cieszę, że mogę Cię zaprosić do lektury drugiego felietonu  Agnieszki Baczyńskiej (So much love). Jaga podrzuca nam lustereczko, które możemy zapytać tylko o jedną rzecz: czy jestem wielką żarłoczną gąsienicą? Mam po tym tekście jeszcze więcej pytań do siebie i świata, mam jeszcze więcej wątpliwości. A Ty? 

 

Jeden malutki krok dla muzyka… Odpowiedzialność! Żebyśmy nie musieli mówić, że plony = śmieci. O byciu eko w branży muzycznej  pisze Jarek Jazienicki. Jeśli determinacją do skorzystania z poniższego tekstu będzie moda na eko, na boho czy inne okolice zielonego nawrócenia – też dobrze!

 

Pamiętamy też o tym, że dobrze jest zapytać Was. W naszym cyklu Głos Społeczności  Ada Kućmierz rozmawia z artystami, których łączy TBM. To wspaniałe lekcje, z których wszyscy nawzajem się uczymy. Czym są dla nich #plony? Jak siać, żeby rozwijać karierę muzyczną? Kiedy jest czas odpoczynku? Czy porażki mogą nieść plony? Odpowiadają: Roman Wróblewski i Maciek Niewiadomski.

 

Jeszcze jeden tekst o odpowiedzialności w branży muzycznej! Tym razem o odpowiedzialności za własną pracę. Andrzej Czarnecki przybliża ZAiKS , a my gwarantujemy, że nikt nam nie zapłacił za ocieplenie wizerunku. Ale to naprawdę potrzebna instytucja, a Andrzej przeprowadza niżej przez cały proces rejestracji. Oj, wiedzieliśmy, że tego potrzebujesz, prawda?

 

Rozmowa o plonach? Całe jestestwo Włodka Dembowskiego, cała jego działalność artystyczna, turystyczna i filozoficzna prosiła się o to, żeby pociągnąć go za język i dowiedzieć się: siać, uprawiać czy zbierać… te plony? Mojej podcastowej rozmowy z Paprodziadem wysłuchacie na naszym kanale YT .

 

Sierpniowe wieści od Społeczności . Prezentujemy zapowiedzi nowych singli Tańki Szafraniec oraz Tara Gayan oraz nowe numery od: Filipa Mizi, B6, Żywi Joł i Alexa Pilkievicha.

 

Tak się ciekawie złożyło, że w ciągu ostatniego roku ukazał się debiut muzyczny, który Plony ma w tytule. Ada Kućmierz nie mogła przejść obojętnie obok twórczości Magdy Kuraś i jej jazzowej wrażliwości.

 

Sierpień był miesiącem plonów także w Tak Brzmi Miasto. Spotkaliśmy w końcu  n a  ż y w o  Inkubatorowiczów i Inkubatorowiczki. Odbył się wspominany, opiewany, legendarny już SUMMERCAMP. Sprawdź, co tu się działo !

 

A skoro mowa o #PLONACH! 🙂 Latem otworzyliśmy swojego Patronite’a. To była długa praca nad wyważeniem tego, co możemy Wam zaoferować, tego, czego możecie potrzebować i naszych celów, do których możecie pomóc nam dojść. Wszystko, co chciałabym Wam powiedzieć jest w tekście na naszym blogu i na profilu TBM Patronite .

 

Sprawdzamy, co u nich, co u Was. Świeże, świeżuteńkie single i zapowiedzi!

 

Pochyl się miły nade mną – premiera singla Tańki Szafraniec

Hipnotyzujący erotyk, kobieca wrażliwość i elektronika. Poezja Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w lekkiej i odświeżającej synthowej kompozycji. Najnowszy singiel Tańki Szafraniec zapowiada jej debiutancką płytę Mozaika, pełną barw mieszankę muzyczną: od big-beatu po alternatywny pop-rock. Album ukaże się 1 października.

Pochyl się miły nade mną .
Tańka na FB .

Pochyl się miły nade mną

 

Nowy singiel Filipa Mizi: Życie to…

Życie to… jest uśmiechem w stronę rzeczywistości i tych pięknych, ulotnych chwil. – Utwór ładuje mnie pozytywną energią i radością – mówi Filip Mizia. – Pragnę się tym podzielić. Zagonieni codziennością i trudami często zapominamy o tym, jakie życie jest piękne! Jest lato, wakacje, świeci słońce, a Ty jesteś na imprezie z najlepszymi ludźmi na świecie – twoimi przyjaciółmi, bliskimi. Patrzysz w niebo, uśmiechasz się i przypominają Ci się wszystkie kolory, uczucia, przygody. To jest życie, warto się nim cieszyć i korzystać z niego.

Filip Mizia Życie to... na YT
WWW Filipa

 

Tribute to life Tara Gayan z premierą 22 sierpnia

22 sierpnia 2021 na platformy streamingowe wszedł ich pierwszy singiel Tribute to life. Wydarzeniu towarzyszyć będzie premiera wideoklipu, który został nakręcony na pustyni Negev w Izraelu. Aby odnaleźć „Iskrę Życia płynącą przez świat” – temat przewodni piosenki –  konstelacja TARA GAYAN udała się w niezwykłą podróż, czerpiąc z tradycji nurtu „kina drogi”. Efekty tej wyprawy będzie można zobaczyć na kanale YouTube.

Tribute to life

 

Zespół B6 prezentuje Moje ciało – zapowiedź jesiennej płyty Smugi

B6 grają pop-rocka z przesłaniem, które płynie z ich prywatnych doświadczeń. Moje Ciało mówi o tym, że czasem znana strefa komfortu to jedna z możliwości. Czas mija, zmieniamy się i warto sprawdzać, czy nadal jest nam dobrze w naszym własnym świecie. – Tym numerem zachęcamy do podejmowania nowych, odważnych decyzji – mówi Martyna Sabak, liderka zespołu. – Jeśli widzimy, że choć cząstka naszego ciała, naszej duszy czuje że jest jej „niewygodnie we własnym ciele”.

B6 Moje ciało na YT
B6 na FB

 

Całe Łany zbóż! – hit na dożynki od Żywi Joł!

Łany zbóż to wyraz wdzięczności dla życia, które nas karmi. To modlitwa dziękczynna do matki Ziemi i ojca Słońca za pyszne efekty ich wspólnej twórczości. To zachwyt nad szumiącymi na Wietrze kłosami i nad tańcem życia.

Łany zbóż to akustyczna piosenka w niespiesznym tempie i transowym klimacie trochę blues, trochę etno/folk, trochę gospel, trochę rap.

Łany zbóż na YT

Pierwszy singiel Celery z płyty That Way Lies Madness Alexa Pilkevycha

Alex Pilkevych to prog metalowy one-man band z Wrocławia. 6 sierpnia się ukazał się jego pierwszy singiel z nadchodzącej płyty.

Na płycie gościnnie gra na perkusji Adam Janzi (z duńskiego zespołu VOLA), śpiewa Katie Thompson (Chiasma, Fallujach).

Celery na YT

30 Inkubatorowiczów i Inkubatorowiczek, 30 wschodzących muzyków i profesjonalizujących się artystek bierze udział Summercampie. To letnia odsłona trwającego od marca Inkubatora – największego w Polsce programu rozwoju dla muzyków i menedżerów. Za nami półmetek.

Jesteśmy w środku kilkudziesięciu aktywności: wykładów dla wszystkich uczestników, warsztatów w grupach, zadań odbywających się w parach, indywidualnych konsultacji, wieczornych jam sessions i YouTube Party. Od 13 do 22 sierpnia upchnęliśmy (wcale nie na siłę i zupełnie świadomie) esencję Inkubatora, wisienkę na torcie, crème de la crème: świetnych specjalistów i specjalistki z wiedzą i doświadczeniem, którym dzielą się ze wschodzącą branżą muzyczną, kluczowe umiejętności, które uczestnicy przyswajają indywidualnie i wspólnie, a przede wszystkim: spotkanie z ludźmi – integrację, wymianę, najlepszy rodzaj networkingu.

9 dni w czarownym Centrum Kultury Dworek Białoprądnicki i 9 nocy w Krowodrzy Centrum Konferencyjno-Hotelowym (****! – dla wschodzących muzyków to gwiazdorskie okoliczności).

Summercamp trwa, a jeśli Was tu nie ma: wkrótce Tak Brzmi Miasto Konferencja, na początku 2022 ogłosimy czwarty już Inkubator i kolejny nabór, którego przejście może wiązać się z szansą na wzięcie udziału w przyszłorocznej letniej muzycznej przygodzie!

Jaki mamy tu klimat? Lepszy niż umiarkowany – zobaczcie zdjęcia Natalii Bajek:

   

Wdech. Wydech. Kończymy lipcowy temat oddechu. Przypominam lipcowe teksty, które zagościły na takbrzmimiastowym blogu. Przed otwarciem sierpniowych drzwi, za którymi czekają #plony. Sprawdźcie, co warto nadrobić.

[Wykorzystuję pamiętnikowy spis treści, który napisałam do wstępu listu z informacjami o oddechu] 

Jak często czujesz się zmęczony/a? Jak często nie możesz zebrać myśli? Czy dzisiaj zmusiłaś/eś się do pracy mimo braku sił? A kiedy ostatnio zrobiłaś/eś sobie przerwę? Taką wiesz, bez wyrzutów sumienia, bez poczucia winy i straty. Ile razy sprawdziłeś/aś dzisiaj swój telefon, byłeś/aś online, utożsamiając czas spędzany w sieci z przerwą? Kiedy ostatnio myślałeś/aś o swoim oddechu? O tym, ŻE ODDYCHASZ? Brzmi jak wstęp do metafizycznego wykładu? Nie, to proste pytania o twoją codzienność, krótka refleksja, na którą możesz dać sobie chwilę. Hej, jest lato, jest pięknie, pytanie, czy masz czas na

 

#oddech

 

?
Wciąż jestem poruszona rozmowami, które były częścią czerwcowych „społecznościówek” – spotkań z Inkubatorowiczami/czkami. Zaplanowałam wspólną pracę: cztery grupy z czterech miast dzień w dzień po dwie godziny (w efekcie trzy). Analizujemy grupę (społeczność muzyczną, muzyków, artystów, którzy pracują nad swoim rozwojem), szukamy potrzeb, wymieniamy problemy i wypisujemy braki, przeformułowujemy je na cele i ostatecznie szukamy rozwiązań – czyli to, czego nie ma, przekuwamy w to, jak być powinno i wymyślamy narzędzie, które ma w tym pomóc.

Oczywiście, dynamika była różna, zatem przebieg i wnioski – także. Ale podobieństw w przeżywanych na co dzień trudnościach – całe mnóstwo! I wiecie o czym często mówili muzycy, menedżerki i producenci? O braku czasu, przytłaczającej ilości działań, problemie z zarządzaniem czasem – oczywiście także w kontekście trudności z pełnoetatowym życiem z muzyki. Ale – niezależnie od miejsca – większości brakowało wytchnienia, brakowało oddechu.

Nie mam złotego środka, który mógłby temu zaradzić. Na razie stałam się bardziej wrażliwa na ten temat i szukam pomysłu. Motywuje mnie własna sytuacja. Po tych czterech dniach z czterema grupami po dwie (czytaj: trzy) godziny padłam. Oczywiście w ciągu dnia robiłam szereg innych działań. Ale mogłam później zacząć pracę, która zintensyfikuje się ze względu na warsztaty – miałam wszelkie dane, które pozwoliłyby mi zadbać o siebie, czego nie zrobiłam. Przez kolejne trzy dni brakowało mi sił, żałowałam utraty weekendu i – z ręką na sercu – straty były większe niż zyski, bo wypoczęta działam skuteczniej.

W pomyśle na zwrot w swoim kierunku, na samoświadomość i dbanie o siebie (co staram się promować w każdym innym temacie) jest słuszność i pewna ironia, kiedy do oddechu zachęcam społeczność, której brakuje regulacji prawnych, zawodowej stabilizacji i sensownego dofinansowania.

Niemniej: zacznijmy od siebie, zacznijmy od oddechu, wrócimy jeszcze do „trudnych” spraw. Czy to fizjologia – wdech – czy metafizyka – wydech – dajmy sobie chwilę, której przecież potrzebujemy.

Na początek lektury polecam wywiad. Oddech – metafizyka czy fizjologia?  w przewrotnym cyklu VS. (przewrotnym, bo więcej tutaj porównania i zgody niż konfrontacji).  Ada Kućmierz zaprosiła do rozmowy dwie osoby, dla których oddech jest integralną częścią życia: Natalię Przybysz, piosenkarkę oraz Grzegorza Pawłowskiego, trenera oddechu, life coacha i autora książek.

 

Natalia Przybysz / Grzgorz Pawłowski

 

Jarek Jazienicki wpadł na pomysł, żeby spróbować poszukać odpowiedzi tam, gdzie praca może łączyć się z oddechem. I zaprasza Was, żeby poznać Miejsca, gdzie praca spotyka spokój . Pewnie znacie Monochrom Studio? A Kosówkę albo Akademię Klawiszową? Sprawdźcie i napiszcie do nas koniecznie, jeśli chcecie polecić Społeczności miejsce, które jeszcze nie znalazło się na liście slow miejscówek dla muzyków.

 

 

Czasem najlepiej zapytać Was. W naszym cyklu Głos społeczności  Ada Kućmierz rozmawia z artystami, których łączy TBM. Czym jest #oddech w muzyce? Czy oddech od koncertów dobrze nam zrobił? Przy czym łapiemy oddech? Odpowiadają: Agnieszka Mendel i Maciek Hanusek z Tara Gayan oraz Tomek Dżaman.

 

 

Znacie koncept określonej sumy oddechów, z którą się rodzimy? Nie chodzi o to, czy jest to prawdą – wyobraźmy sobie, że nią jest. I przeczytajcie ten tekst. Suma wszystkich oddechów  Agnieszki Baczyńskiej jest niczym oddech. Wdech. Wydech.

 

 

W lipcu wypuściliśmy powietrze, bo pojawiła się perspektywa oddechu! Otworzyliśmy swojego Patronite’a. To była długa praca nad wyważeniem tego, co możemy Wam zaoferować, tego, czego możecie potrzebować i naszych celów, do których możecie pomóc nam dojść. Wszystko, co chciałabym Wam powiedzieć jest w tekście na naszym blogu i na profilu TBM Patronite .

 

 

Wzięliśmy oddech, zaczynamy myśleć o plonach. W zakamarkach naszych mózgów tli się iskierka, która te plony wiąże z Patronite’m. Ale na blogu dla nowej branży muzycznej będziemy rozmawiać o plonach po ciężkiej pracy, o sianiu i uprawianiu kariery muzycznej, nie zapomnimy o istotnym dla tej pracy i dla tych efektu odpoczynku. Zapytamy się też: czy plony to czasem nie są śmieci?

Na głównej stronie naszego bloga znajdziesz więcej tekstów dla nowej branży muzycznej. Piszemy o nowościach Społeczności TBM, prezentujemy premiery z TBM-owego kanału YouTube i wiele więcej.

Sprawdzamy, co u nich, co u Was. Nowe płyty, świeże single, nominacje i showcase’y!

 

Milito przedstawia nowy singiel Nest

Milito, czyli Kamil Niedziałek, to singer-songwriter, multiinstrumentalista, performer i artysta wizualny – absolwent warszawskiej ASP. Jak sam mówi, robi muzykę, aby pomóc mężczyznom zaufać męskiej wrażliwości. Jego nowy singiel Nest to rodzaj rytualnej pieśni na cześć budowania domu.

Singiel powstał we współpracy z Oskarem Mirem, również uczestnikiem TBM 2020.

Znakomite live video nagrane w pełnej luster przestrzeni wystawy rzeźby Mirosława Bacy można zobaczyć tutaj .
Na spotkanie z muzyką zapraszamy tu .

Milito na Instagramie
i na Facebooku

 

Sutari z nominacją do Fryderyka 2021

Sutari to siła trzech kobiecych głosów i bogatej wyobraźni muzycznej. Ich praca nadała nowy kierunek myśleniu o muzyce folkowej w Polsce. Eksperymentują z różnymi technikami wokalnymi, wielogłosem, tradycyjnymi polskimi rytmami. Występowały na najważniejszych światowych scenach w tym na WOMEX 2015. Nagrały też sesję dla kultowego amerykańskiego radia KEXP. Album Siostry Rzeki to pełen transowych, polifonicznych kompozycji dialog z tradycjami ludowymi, splecionymi wokół tematów natury, wolności, kobiecości i siostrzeństwa.

Najnowsze wydawnictwo Sutari zostało nominowane do Fryderyka 2021. Obok Karoliny Cichej&Spółki, Kapeli ze Wsi Warszawa, Rodu Karpieli oraz Hańby!

Sutari, Siostry Rzeki
Facebook Sutari

 

Lunatycy Martwej Dyskoteki zapowiadają nowy album

Lunatycy Martwej Dyskoteki to nowa fala polskiego rocka. Poznańscy muzycy spotykają się z porównaniami – od Brygady Kryzys, poprzez Kult, czy Siekierę, aż po Republikę. Pomimo zimnofalowych inspiracji zespół podjął próbę wypracowania unikalnego brzmienia. Muzycy opowiadają, że celem ich twórczości jest odreagowywanie traum, których doświadczamy w dobie globalnego kryzysu. W ten sposób zaplanowane są występy grupy. Koncerty Lunatyków Martwej Dyskoteki to połączenie szamańskiego seansu ze zbiorową terapią i happeningiem.

– Zakończyliśmy sesję nagraniową do naszej nadchodzącej płyty – mówi Igor Stobiecki z zespołu. – Teraz, gdy znajduje się ona w miksie, zagramy jeden koncert w Poznaniu.
Koncert Lunatyków w Plaża Zagro Rataje

Singiel Lunatyków Martwej Dyskoteki Dyskoteka jest martwa

 

Mehehe na Tallin Music Week

Mehehe to etno ambientowy duet, który w niekonwencjonalny sposób nawiązuje do tradycji szeptuch i magii ludowej. Funkcjonują na pograniczu muzyki akustycznej i elektronicznej. Zapętlają w looperze dźwięki instrumentów tradycyjnych, liści, wrzecion i głos. To transowe i oniryczne brzmienie.
Helena Matuszewska i Basia Songin zagrają jako jedyny polski zespół na tegorocznym Tallin Music Week – jednej z najważniejszej imprez muzycznych basenu Morza Bałtyckiego jako część wyjątkowej sceny Folktronica – prezentująca brzmienia między tradycją a nowoczesnością.

Ciekawostka: Sutari i Mehehe łączy jedna członkini i wydawczyni muzyki, Basia Songin, absolwentka Inkubatora TBM 🙂

Mehehe na Tallin Music Week
Mehehe na Facebooku

 

 

Długo nad tym pracowaliśmy. Nad pomysłem i wyważeniem tego, co możemy zaoferować naszej Społeczności. Patronite ma swój jasny cel – i w jego ramy wpisują się nasze cele, które chcemy zrealizować. Na razie trzy: przestrzeń, działanie i audio-wideo. Mamy już jednak kolejne plany.

Wymyśliliśmy dla Was, naszych przyszłych Patronów i Matronek progi, które mają już w sobie realizację naszego głównego celu: budowania społeczności, która stanie się nową siłą branży muzycznej. Od prostej dyszki, przez kwoty spotify’owe i netfliksowe po wydatki bardziej odczuwalne dopasowaliśmy działania, które stopniowo czynią Was coraz bardziej współtwórcami Tak Brzmi Miasto i mecenasami społeczności. Lepiej! Przemyśleliśmy to tak, żeby coś dla siebie znaleźli zarówno nasz muzyk i menedżerka, jak i osoba, która nie pracuje z muzyką, ale kibicuje naszym działaniom i chce się poczuć jak impresario. Są nawet takie progi, w których widzimy przestrzeń dla fanów Waszych zespołów.

Mamy swojego Patronite'a , mamy fantastyczne bajery i ambitne plany. Mamy wspaniałą Społeczność, na którą teraz liczymy, jak nigdy wcześniej i zapraszamy do wsparcia, poparcia, udostępniania, podszeptów i serdecznego nagabywania. Mamy ekipę, która pracuje na to, żebyśmy mieli sytuację win-win i włożyła kupę pracy w przygotowanie działań, które powinny Was, proszę Państwa, zadowolić.

Społeczność Tak Brzmi Miasto może być nową siłą w branży muzycznej. W obliczu tempa, w jakim zmienia się ten przemysł, natłoku narzędzi, digitalizacji i, oczywiście, pandemii, stara szkoła kariery muzycznej przestaje działać. Odkrywamy nowe możliwości, ale – co najważniejsze – robimy to razem. Chcemy wspólnie wypracować nowe metody wzajemnego wsparcia w branży, tworzenia partnerstw i narzędzi dla miast.

Celem wszystkich działań Tak Brzmi Miasto jest edukacja nowej branży muzycznej, wykształcanie umiejętności samozarządzania u artystów i świadomości funkcjonowania sektora muzycznego u wszystkich, którzy chcą stać się jego częścią.

A wśród celów, które w najbliższej przyszłości chcemy osiągnąć wspólnie z naszymi Patronami: Muzycznymi Społecznikami, Dźwięcznymi Łaskawcami, Brzmiącymi Współtwórcami i kolejnymi tytułami, z którymi wiąże się Wasze wsparcie, są:

 

 

Tak Brzmi Miasto to przede wszystkim ludzie.

I bez ludzi – bez społeczności, bez ekspertów i organizatorów – nie byłoby TBM-owych inicjatyw dla nowej branży muzycznej. Ale ludzie potrzebują przestrzeni do pracy, sprzętu, wirtualnych narzędzi, księgowości, porad prawnicznych i innych bieżących potrzeb, które generują spore wydatki. Dlatego przyda nam się Wasze wsparcie!

 

 

Tak Brzmi Miasto to właśnie ludzie, to cała społeczność, ale też codzienna praca ekipy organizującej: Michała, Tomka, Eweliny, Mai i Szymona. Tworzymy Inkubator, czyli program wsparcia samozarządzających się artystów muzycznych oraz Konferencję dla branży muzycznej.

Obok tych wielkich wydarzeń jest szereg działań dodatkowych: prowadzenie bloga z przedstawicielami społeczności, newslettery, w których zbieramy branżową wiedzę i promocyjne wieści muzyczne, kilka formatów wideo, które publikujemy na naszym YT dwa razy w tygodniu czy podcasty. Nawiązujemy współprace międzynarodowe – te z HEMI Music Hub czy Baltic Aid. Sieciujemy, rośniemy i wspieramy rozwój wschodzących muzyków.

 

 

Jesteśmy przekonani, że siła tkwi w dostępnej, przystępnej i sprawdzonej wiedzy. Chcemy ją dostarczać, rozwijając naszą działalność wideo i podbijając streamingi podcastami.

 

 

Wpadajcie na Patronite'a Tak Brzmi Miasto i twórzcie z nami muzyczną przyszłość!

Kończymy temat niezależności. Dobrze przypomnieć sobie wszystkie czerwcowe teksty przed rozpoczęciem nowego epizodu. Przed otwarciem letnich drzwi, za którymi stoi #oddech. Sprawdźcie, co warto nadrobić.

[Wykorzystuję pamiętnikowy spis treści, który napisałam do wstępu listu z informacjami o niezależności.] 

Z pierwszym legalnym zdjęciem maseczki na krakowskich Plantach poczułam się nago. Później przyzwyczajałam się do bliskiej obecności ludzi w kinie, oddychałam wspólnym powietrzem ze współtowarzyszami seansu, z którymi nie mieszkam. Widziałam, przysięgam, widziałam, jak to powietrze staje się wspólne i jak dzielimy się nim całą salą.
Widzialna stała się dla mnie moja granica, moja przestrzeń, moja w obrębie tej przestrzeni autonomia, z którą zrobiło mi się nieprzyzwoicie wygodnie. Ten czas na samotność pozwolił mi z całą mocą zobaczyć nie tylko to, jak potrzebni mi są ludzie, ale też jak potrzebna jest mi jednoczesna

 

#niezależność

 

Bo właśnie najlepsze jest to, że współpraca i niezależność wcale się nie wykluczają. Choć zdaje mi się, że potrzebna dla poczucia tej zgody jest widzialna granica niezależności swojej i innych przy wspólnej odpowiedzialności.

Uciekłam się spontanicznie do pandemicznego porównania i teraz myślę, że to właśnie pandemia pokazuje, jak piekielny z tą niezależnością możemy mieć problem. Jak „moje”, „własne”, „autonomiczne” i intensywność, z jaką bronimy tych niezależności bezwzględnych może korelować z poczuciem frustracji, złością, a nawet agresją.

Przykład jest pandemiczny, ale analogii w branży muzycznej znajdziemy mnóstwo. Dowodów, że lepiej razem, ale w autoświadomości i zgodzie ze sobą. Skazany na niezależność Michała Wójcika ma podobną puentę, że tak zaspoiluję. Ale pisze też o niezalu jako takim i o tym, jak idee di-aj-łajowców sprzed kilku dekad mają się do sytuacji współczesnej. Pamiętam zresztą, że pomysł na ten artykuł początkowo mieścił się w haśle DIY vs. DIT (do it yourself vs. do it together).

 

 

Wspólnie z Jakubem i Andrzejem z zespołu Hańba! Michał rozmawiał szerzej właśnie o niezalu i niezależności działań muzycznych. Gdzie jest granica? – zastanawiają się panowie. „Artysta niezależny robi wszystko sam”- stawiają tezę członkowie zespołu, który przez piewców niezalu byłby już raczej wykluczony, a dla mainstreamu zawsze będzie zbyt niezależny. Więcej w podcaście na naszym YouTube'ie

 

 

Przedsiębiorstwo zwane Zespołem napisał dla nas Sebastian Kaczmarczyk, konfrontując ze sobą sprofesjonalizowany przedsiębiorczy świat z branżą muzyczną. Oba dobrze zna. Dlatego śmie twierdzić, że w zespole jest dział R&D, że działa zarządzanie HR, że można mówić o marketingu, logistyce i – miejmy nadzieję – dziale sprzedaży detalicznej i majątku firmy. Czy to jest jeszcze Zespół z niezależnością czy już firmą z odpowiedzialnością?

 

 

Wiele z wymienionych przez Sebastiana argumentów za porównaniem zespołu do firmy znajdzie swoje potwierdzenie w wywiadzie Jarka Jazienickiego z zespołem Over The Under. 100 koncertów w 100 dni! Nie rób oczu, czytaj.

 

 

Oddaliśmy głos naszej Społeczności : Ada Kućmierz porozmawiała z uczestnikami Inkubatora 2021, których śmiało możemy utożsamiać z artystyczną niezależnością. Eliza Tkacz, Ania Sama, Iggy Not Pop i Milito– gdzie są? Gdzie idą? Czym jest ich niezależność?

 

 

I w końcu Bandcamp! Wirtualne królestwo niezależności muzycznej i niezależnej sprzedaży. Andrzej Czarnecki przygotował świetny i wyczerpujący materiał , który naprawdę przeprowadzi Cię krok po kroku do sprzedawania swojej muzyki w sieci.

 

Czasem warto spojrzeć wstecz, żeby zauważyć niesamowity zbieg myśli i działań: pisząc o #współpracy, przeżywaliśmy wewnątrz zespołu tarcia i zmiany, a równolegle do #niezależności sporo energii skupiliśmy na podjęciu niezależnego kroku dla całego Tak Brzmi Miasta – ruszamy z programem dla patronów muzyki, dla mecenasów artystów – tak, z Patronite’m. Oby to przyniosło nam #oddech!

Zatem lipiec, czyli: wdech i wydech.

Na głównej stronie naszego bloga znajdziesz więcej tekstów dla nowej branży muzycznej. Piszemy o nowościach Społeczności TBM, prezentujemy premiery z TBM-owego kanału YouTube i wiele więcej.

Sprawdzamy, co u nich, co u Was. Nowe płyty, świeże single, a nawet podcasty!

 

Lema Pamięci w 100. rocznicę urodzin Stanisława Lema

25 czerwca w Centrum Kongresowym ICE Kraków odbędzie się koncert złożony z autorskich piosenek, laureatek i przyjaciół SFP napisanych w inspiracji utworami Stanisława Lema. Cztery kobiety, sceniczne indywidualności, artystki, autorki i interpretatorki zostały zaproszone do pisania własnych spostrzeżeń opierając się na literackich dziełach Stanisława Lema, szukając w nich odniesień do siebie, świata i naszej rzeczywistości. Reżyseria: Asia Nawojska, Kierownictwo muzyczne: Jasiek Kusek, Autorki piosenek: Klaudia Borczyk, Karolina Gwóźdź, Natalia Orkisz, Asia Nawojska.

BILETY

 

Debiutanckie Dopowiedzenia zespołu OBRASQi

63 minuty i 12 przestrzennych kompozycji osadzonych gdzieś pomiędzy rockiem, indie pop i art progresją. Na płycie znajdziecie krótkie piosenki i wielominutowe utwory, zarówno akustyczne instrumenty, jak i nowoczesne popowe brzmienia elektroniczne, które łączy delikatny kobiecy głos.

POSŁUCHAJ

 

Premiera singla Mimo Moniki Kowalczyk & Wishlake

Pierwszy raz połączyli swoje siły przy wydaniu singla Moniki „Pszczoły”, który wyprodukował Wishlake. Teraz oboje zaśpiewają w utworze Mimo, który za syrenimi dźwiękami gitar i letnim spokojem kryje pytanie o być czy nie być – razem, z kimś. Monika Kowalczyk jest songwriterką, wokalistką, autorką tekstów i kompozytorką. Porusza się w szeroko rozumianej przestrzeni popu alternatywnego z polskimi tekstami. Wishlake (Kamil Zawiślak) to songwriter, pianista jazzowy i producent muzyczny. Miesza wrażliwość, brzmienia fortepianu, elektroniczne beaty i wokal.

PRE-SAVE

 

Czekam od Asi Nawojskiej

Najnowszy singiel Asi Nawojskiej jest o odnajdywaniu siebie, zadomawianiu się na dobre w samotności i poszukiwaniach nowego początku. Asia opowiada o radzeniu sobie z niespełnieniem. W nadziei na lepszą i lepszego siebie. Czekam to nowy krok w brzmieniu Asi dzięki produkcyjnym czarom, które serwuje producencki duet SARAPATA. To jedna z najbardziej siostrzano-braterskich produkcji ostatniego czasu, za którą odpowiadają: Asia Nawojska i Magda Nawojska (skrzypce), Michał i Mateusz Sarapata oraz Ola Hulbój (scenariusz i reżyseria) i Mateusz Hulbój (miks).

POSŁUCHAJ

 

Zalia odpływa w najświeższym singlu

Zalia, czyli Julia Zarzecka, to dwudziestoletnia polska wokalistka i kompozytorka. Fascynuje ją Soul/RnB, a w jej głośnikach często rozbrzmiewają Mahalia, Ella Mai czy Jorja Smith. Doświadczenia, otaczający świat i życie w dużym mieście to siła napędowa jej twórczości, w której słychać wpływy m.in indie/lo-fi oraz jazzu. W czerwcu zaprezentowała swój najnowszy singiel Odpływam.

POSŁUCHAJ

 

Synth-popowe Komety Angeleny

Angelena to nowa twarz na polskiej scenie electropop. Orbituje gdzieś wokół The Weeknd, Lany del Rey czy Dua Lipy. Komety są początkiem kosmicznej podróży w głąb człowieka. Pełen syntezatorowych brzmień utwór unosi słuchacza ponad ziemię opowiadając o życiowym zakręcie, w którym prędzej czy później znajduje się każdy z nas.

POSŁUCHAJ

 

Priorytet Balet od Kwazzy’ego

Kwazzy, czyli Kuba Kwaśniewski to niezależny, spontaniczny artysta, który debiutuje solowym projektem. Pysznie, pierwszy singiel artysty, łączy w sobie funk, rap i pop. 24 czerwca odkryjemy, co muzycznego skrywa Priorytet Balet. Inspiracją Kuby było zmęczenie zamknięciem i tęsknota za… baletami.

PRE-SAVE

 

Tańka Szafraniec zapowiada jesienną Mozaikę

W ostatni dzień roku szkolnego Tańka zaprezentuje drugi singiel z debiutanckiej płyty, która ukaże się jesienią. Biec to rock&roll, który ma obudzić w Was zew natury i poczucie wolności!

OBSERWUJ

Jeszcze singiel od B6! Tysiące

Lubelski skład gra pop-rocka romansującego z innymi gatunkami muzycznymi. Czteroosobowa mieszanka wybuchowa z mocnym i ciepłym wokalem na froncie o ciemnym brzmieniu i soulowo-jazzowych inspiracjach. Jesienią ukaże się ich pierwsza długogrająca płyta. Tysiące zapowiadają nowy album. W odsłuchach od wtorku, 29 czerwca.

PRE-SAVE

 

Języki Muzyki – nowy podcast interdyscyplinarny

Powstał pierwszy na świecie podcast łączący walory językowe, edukacyjne oraz uniwersalny przekaz Języków Muzyki. Każdy odcinek to okazja do słuchania o muzyce w aż czterech językach, w zróżnicowanej formie: całokształtu twórczości artysty, wysłuchania pojedynczej historii ze świata muzyki lub wywiadu z twórcą lub artystą. Nowe odcinki dostępne w niedziele.

YouTube Spotify

OKŁADKA made by @majainart

Badacze przyszłości określili umiejętności, które będzie kształtować szkoła za ćwierć wieku. Obok umiejętności technicznych i cyfrowych oraz analizowania danych wymieniają: rozwiązywanie problemów, kreatywność i współpracę. Jak zmieniać i żyć wspólnie taki cel ma edukacja XXI w.

Spoglądam w przyszłość, bo zastanawiam się, co zweryfikuje nasze człowieczeństwo. W końcu od historycznego niedawna szereg umiejętności ludzkich stopniowo zastępuje technologia. Okazuje się, że współpraca jest na krótkiej liście niezbędnych umiejętności przyszłości wymienianej przez futurologów. Czyli jest nie do zastąpienia przez komputery, roboty i w końcu sztuczną inteligencję. 

Umiejętność wspólnego planowania i realizowania, tworzenia razem i budowania więzi nie stanie się ważna, ale taką pozostanie. Na współpracy opiera się nasza cywilizacja i nasze codzienne funkcjonowanie. I myślałabym o niej w dwóch kategoriach: tej podstawowej, umożliwiającej koegzystencję i tej zawodowej relacji międzyludzkiej nastawionej na cel. 

Ta ludzka współpraca przeżywa czasy świetności dzięki korporacjom i całemu uelastycznieniu rynku pracy. Okazuje się, że to umiejętność nieoczywista: jest pożądana i wykształcana w szeregach pracowników. Właśnie dlatego, że jest kluczowa w tworzeniu zmiany razem. Dlaczego jest nieoczywista? Bo nas nie uczyli współpracy. Bo wartość, jaką ze sobą niesie w prostej linii (pozornie!) koliduje z byciem wyjątkową/ym, niezależną/ym, wyróżniającą/ym się. Trochę jakbyśmy postawili na szali indywidualizm vs. zwykłość, wolność vs. niewolność, konformizm vs. nonkonformizm (zresztą odsyłam do Fromma). Współpracę vs. niezależność (ta ostatnia będzie bohaterką naszego bloga w czerwcu).

Ten złudnie filozoficzny wstęp prowadził nas oczywiście do współpracy w branży muzycznej. Chcę podkreślić, jak ta umiejętność (moim zdaniem także wartość) jest podstawowa, aktualna i potrzebna. Jak jest ludzka. Ludzi ma po swoich przynajmniej dwóch stronach. I wiele ich może różnić. Także podejście do wartości współpracy. 

Znaczenie współpracy dla branży muzycznej nie różni się zasadniczo od jej istoty w innych branżach. W pary i zespoły łączą się różni specjaliści, wymieniając się swoimi umiejętnościami, dodając charakterystyczny dla swojej roli zestaw działań. Wymianie podlegają różne zasoby: od wspomnianych umiejętności, przez myśli i kreacje, po znajomości i swój status w branży czy w ogóle w przestrzeni publicznej.

Do wspólnej pracy potrzebna jest zgoda i chęć ludzi, którzy biorą w niej udział. Zgoda na czyjś wkład i chęć do przekazania odpowiedzialności. I w końcu: zaufanie. Kiedy spotykam się z twierdzeniem, że wolę zrobić coś sama, bo tak będzie lepiej czy szybciej, że wcześniej w tej roli każdy zawodził albo że nie chcę, ale muszę, zapala mi się czerwona lampka uwaga, nieufność”!

Po drugiej stronie może nie być autentycznej woli zrobienia czegoś razem, może być jakiś rodzaj przymusu spowodowany brakiem czasu, brakiem umiejętności czy przyjęciem za oczywiste, że są sprawy, którymi zajmuje się agencja, menedżer, booker czy ktoś inny. I to powody są słuszne! Ale ta lampka od nieufności przestrzega, że tutaj druga strona może z widoczną obawą spoglądać mi na ręce, może nieustannie kontrolować pracę, czy też może się zwyczajnie czepiać szczegółów naszej przecież wspólnej pracy.

Brak zaufania może być piekielnie uciążliwy dla obu stron. Jednej nie pozwoli się rozwinąć i działać, w pełni wykorzystując swoje możliwości, dla drugiej to ogromne obciążenie emocjonalne i energetyczne. 

Lampka czasem się zaświeci, innym razem nie. A na współpracę wpływa znacznie więcej cech osobowych, perspektyw, wcześniejszych doświadczeń, całego bagażu, który niesiemy, znaczenie mają ewentualne kompleksy, lęki (czyli irracjonalne obawy), przekonania i wiele, wiele innych. Cała nasza indywidualność. Dlatego trudno bawić się w jasnowidza i zakładać, co może nas spotkać we współpracy z konkretnym człowiekiem, żeby ewentualnie uniknąć trudności. Łatwiej jest przyjąć, że są okoliczności, na które nie mamy wpływu i zadbać o siebie. Zadbać o swoją rolę we współpracy, o przepracowanie przekonań, które przeszkadzają nam w ufności i wzmagają kontrolę, o dystans i odpuszczenie. Ale też, a może przede wszystkim: zadbać o swoje poczucie wartości, świadomość swoich kompetencji i poczucie sprawstwa.

Zapytaj siebie:

Co umiem najlepiej? Co lubię robić? W czym czuję się dobry/a? Co robię lepiej niż inni? Czego mi brakuje? Jakie umiejętności mogę kształtować, na które nie będę lub nie chcę mieć wpływu? Na co w ogóle mam wpływ? Czego chcę się nauczyć? Od kogo mogę się uczyć? Co daje mi współpraca z innymi?… Jakie są MOJE wartości?

Gdybym miała zwrócić twoją uwagę na jeszcze jeden ogromnie ważny element współpracy, powiedziałabym: komunikacja. Jasna, świadoma i transparentna komunikacja. I nie idzie wyłącznie o to, jak używamy języka, jak piszemy i mówimy do współpracowników. Idzie o cały przekaz, jaki wysyłamy i jaki dotrze do drugiej, trzeciej i kolejnej strony. Skuteczny przekaz rozpoczyna się od uświadomienia sobie lub ustalenia celu naszych wspólnych działań.

Jeśli wiemy, po co coś robimy, będziemy też jaśniej widzieć, dlaczego to robimy czyli jaki to ma sens, w związku z tym, jak powinniśmy to robić i jak podzielić się rolami. 

Zapytaj was:

Kiedy będziemy się spotykać? W jakich sytuacjach rozmawiamy? Jakiego kanału używamy? W jaki sposób rozmawiamy o rzeczach pilnych i ważnych, a jakich narzędzi użyjemy do omawiania spraw mniej pilnych, ale ważnych? Jakie są nasze kamienie milowe? Jak nasza praca z siebie wynika? Co muszę zrobić ja, żebyś ty mógł zacząć swoją część lub odwrotnie? Co robimy w razie nieporozumień? Kto ma decydujący głos?… Jakie są NASZE wartości?

Czy pytamy o siebie, czy precyzujemy współpracę, dobrze jest znaleźć wspólny język wartości (lub w oparciu o nie tworzyć wspólną wartość). Możemy pracować w zupełnie różnym tempie, stawiać akcenty w kompletnie innych miejscach, ale ostatecznie na nasz wspólny cel będą wpływać wspólne wartości. To one nadają sens i ważność temu, co robimy

Co mi przypomniało, że kiedy zastanawiałam się nad współpracą, przyszło mi do głowy mnóstwo porównań do związku, tego miłosnego. Do dobrej relacji romantycznej prowadzą często doświadczenia, które uczą większej świadomości siebie, swoich oczekiwań i poczucia swojej wartości oraz swoich wartości. Nie wyciągając lekcji, nie pracując nad sobą, zniechęcając się i obniżając swoją wartość, idziemy prostą (albo właśnie bardzo zawiłą) drogą do kolejnych toksycznych przygód. Jak ze słynną karmą: to, co dajemy od siebie, wraca. Podobnie jest ze współpracą.

Współpracując, tak naprawdę, dając siebie i swoje umiejętności z zaufaniem w to, czym drugi człowiek dzieli się z nami i biorąc odpowiedzialność za swój wkład wystawiamy sobie najlepsze świadectwo. Współpraca jako wartość i umiejętność nie ma terminu ważności, jest ponadczasowa. To nie tylko kompetencja edukacyjnego jutra, to kompetencja twojego jutra.

Jest kwietniowy poranek, temperatura nie przyzwyczaja nas do siebie i wciąż się waha. Spieszysz się, żeby zdążyć do pracy co zrobisz przed ubraniem się do wyjścia? Jeden z małych codziennych nie absorbujących wyborów, dobry przykład, żeby przekonać się, jak zbieramy dane przed podjęciem decyzji.

Wyskoczysz na balkon lub wychylisz rękę za okno, żeby na własnej skórze poczuć, ile warstw odzieży potrzebujesz? Czy zapytasz kogoś, jak jest na zewnątrz i w co się ubrać? Sprawdzasz osobiście czy szukasz inaczej odpowiedzi? Ciekawe jest to, że jeśli przyjrzysz się temu i wielu innym wyborom, które podejmujesz w ciągu dnia machinalnie możesz przekonać się, czy częściej podejmujesz decyzje w oparciu o swoje doświadczenie, bo chcesz sterować tym procesem i mieć nad nim kontrolę, czy raczej opierasz się na zdaniu innych, ufasz otoczeniu i wolisz otrzymać potwierdzenie z zewnątrz?

Dobrze jest wiedzieć, jak dokonujemy wyboru, jakie czynniki wzięliśmy pod uwagę – wewnętrzne czy zewnętrzne. Ostatecznie to właśnie do tego punktu wrócimy, analizując swoją sprawczość czy też oddając słuszność lub kląć na czyjąś poradę.

Konsekwencja. To ona może świadczyć o tym, czy wybór był dobry, czy był skuteczny, prawda? Konsekwencję taką oceniamy: uznajemy za dobrą lub niekoniecznie, w efekcie oceniamy sam wybór, uznając, że był najlepszy, średni czy zupełnie nietrafiony. Oczywiście moment wyboru rozpoczyna jakąś sekwencję działań – zależą od nas, od naszych umiejętności, wiedzy, zaangażowania, zależą od pogody, struktury zespołu, zasobów współorganizatora, niekonsekwencji podwykonawcy i wielu innych. Konsekwencje zależą od wielu czynników, o czym warto pamiętać, dokonując wyboru.

Mam więc dla Ciebie dwie istotne informacje: pierwsza jest taka, że konsekwencje Twojego wyboru nie zależą wyłącznie od Ciebie, ale druga jest taka, że masz wszelkie zasoby, żeby tego wyboru dokonać. Dobrego? Właściwego? Najlepszego dla Ciebie.

Powiedzmy to: dokonując wyboru, zależy Ci na jego konsekwencjach. Żeby Twoje działania miały szeroki zasięg, żeby preorder był wysoki, koncert się wyprzedał lub żeby ważny post zebrał mnóstwo lajków. A może ocenisz wybór nie tak ilościowo? Może chcesz, żeby Twój singiel obiegł najlepsze stacje radiowe, żeby ukazywały się wywiady z Tobą lub znany krytyk namaścił najnowszy krążek Twojego zespołu swoim „polecam”? To teraz uwaga: tych najlepszych konsekwencji możesz nie uzyskać z wielu powodów, ale Twój wybór wciąż może być najlepszy.

Efekty Twoich działań są inne od oczekiwanych? Dobrze jest przyjrzeć się przyczynom i spokojnie je przeanalizować, szukając wyjaśnienia.
Załóżmy, że:

Zespół Frotka postanowił, że w promocji ważna jest dla nich antena radiowa. Singiel „Rozczochrana” nie jest grany w kluczowym dla grupy Radiu Hair.

Czy w takim razie:
Zespół Frotka jest kiepski i jego twórczość nie nadaje się na antenę radiową?

A może:
Singiel Frotki trafił do radia, ale nie dotarł w ręce dyrektora muzycznego Hair?

To dwa przykłady atrybucji wewnętrznej (pierwszy) i zewnętrznej (drugi), czyli możliwe sposoby wyjaśnienia przyczyn sytuacji. Niestety nadużywamy atrybucji wewnętrznej, nie doceniając skomplikowanego wpływu otoczenia (Dziennikarze nie odpowiadają – jesteśmy nic nie warci). To tzw. podstawowy błąd atrybucji. 

Ale jest ich więcej: bywa że wzmacniamy swoją samoocenę, dopatrując się przyczyn porażek w zewnętrznej sytuacji (Zrobiłem świetną reklamę na Facebooku, ale ma kiepskie wyniki, bo ten moloch chce, żebym zapłacił więcej). Innym zdarza się interpretacja, zmieniająca się w zależności od osoby, której dotyczy, np. jeśli Ciebie spotka sukces, tłumaczysz go okolicznościami (Wygrałam, tak, ale nie było zespołu XYZ, ta jurorka nas znała i w sumie trafił się dobry dzień), a jeśli w tej samej sytuacji będzie inna osoba – znajdziesz przyczyny wewnątrz niej (Wygrała, bo wkłada mnóstwo pracy w twórczy rozwój i naprawdę była dziś olśniewająca). To błędy, które polegają na fałszowaniu interpretacji rzeczywistości, mogą prowadzić do niewłaściwych wniosków, do poczucia niedowartościowania, frustracji, niesprawiedliwości i w końcu doszukiwania się bliżej nieokreślonej zmowy świata. Lub inaczej: mogą skutkować ogólnym zniechęceniem, poczuciem beznadziei, pustki i bezsilności.

Żeby uchronić się przed tymi zniechęcającymi skutkami emocjonalnymi, można ćwiczyć analizę faktów. Możemy też wrócić do momentu samego wyboru i dokonywać go na tyle świadomie i w zgodzie ze sobą, żeby ewentualne konsekwencje (wykluczam skrajne sytuacje) nie mogły nas ruszyć, bo pozostaniemy z poczuciem: zrobiłam/em to, co w danym momencie, w określonych okolicznościach, zdawało się mieć największy sens.

Co to znaczy, że masz wszystkie zasoby, by podjąć najwłaściwszą dla siebie decyzję? Przede wszystkim masz dostęp do swoich wartości: masz je, znasz je, nawet jeśli jeszcze ich nie nazwałaś/eś, wiesz, jakie są Twoje potrzeby i masz możliwość określenia swoich celów. Te mniej codzienne wybory mogą się wpisywać w jakiś szerszy plan, o jakim będziemy mówić w przypadku Twojej zawodowej ścieżki muzycznej.

Jasny plan i strategia, którym przyświeca misja i które opierają się na Twoich wartościach, będą Twoją najlepszą wskazówką w podejmowaniu branżowych wyborów. 

Będzie tak przede wszystkim dlatego, że ograniczysz swój wybór do możliwości, które są zgodne z Twoimi wartościami, z ogólnym celem i ze strategią. Niekorzystny dla człowieka jest brak wyboru, ale równie trudne bywa przebodźcowanie, wywołane zbyt dużą liczbą możliwości. W takiej sytuacji podczas wyboru nasza kora przedczołowa wykonuje niecodzienną gimnastykę, na którą ma niewiele siły i nagle się… zawiesza. Taki paraliż powoduje czasem całkowitą rezygnację z podjęcia decyzji albo dokonujemy wyboru, ale odczuwamy żal podecyzyjny. Przecież „skoro jest tak dużo opcji, to gdzieś musi być ta idealna dla mnie”!

Naukowcy wymieniają różne strategie radzenia sobie z wyborem: konkretyzację, kategoryzację, zmniejszanie dostępnych opcji oczywiście ich wybór (sic!) musiałby zależeć od rodzaju problemu. A czasem niezawodna jest po prostu intuicja i oczywiście powtarzalność.

W przypadku decyzji branżowo-muzycznych obok autoświadomości, określenia celów i wartości, ważne będzie także poznanie odbiorcy i analiza jego potrzeb, żeby wybrać adekwatny produkt oraz sposób i kanał prezentacji. Ważna będzie też wiedza! Wiedzę zdobywa się z czasem od doświadczonych kolegów, od specjalistów, z literatury branżowej, z bloga Tak Brzmi Miasto, z Inkubatora czy konferencji TBM. Stopniowe zdobywanie wiedzy i odpowiednich narzędzi ułatwi Ci proces wyboru, który ostatecznie musisz podjąć samodzielnie: samozarządzający się artysta czy menedżer raczej nie ocenia pogody i potrzeb odzieżowych, pytając innych o zdanie. Pokłada ufność w swojej własnej analizie, znajomości zasobów, doświadczeniu i świadomości celu.

Taką ma pracę.

 

EWELINA KRAWCZYK ukończyła psychologię ze specjalizacją neuropsychologia i psychologia kliniczna, studiowała podyplomowe zarządzanie kulturą, studentów kierunków artystycznych uczyła m.in. psychologii twórczości i osobowości. Pracowała w biurze prasowym Wydawnictwa Znak, miała przygody rekrutacyjne i dziennikarskie. Ale jej ulubionym dzieckiem są Wschody, Festiwal Wschody. Prowadzi Się tworzy jednoosobową agencję kreatywną, promocyjny pomost między twórcą a odbiorcą.